| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj |


Poprzedni temat «» Następny temat
Tom 5 Próba ognia
Autor Wiadomość
Betkaaa 
Zakochana w sagach


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lip 2008
Posty: 1706
Skąd: Mielec
Wysłany: 2011-12-10, 18:37   Tom 5 Próba ognia

Tom za mną już jakieś trzy dni, ale czekałam aż ktoś inny stworzy temat, ale jakoś chętnych brak. Czyżby nikt ze mną nie czytał?

Nie będę się rozpisywać co było w tym tomie za bardzo, kto przeczytał ten wie. Mamy mały przeskok w czasie (jeżeli 12 lat możemy nazwać małym przeskokiem). Rodzą się dzieci Tiril i Móriego, pierworodny Dlog i bliźniaki Villemann i Taran. W końcu zjawia się Erling z szafirami, dowiadujemy się że Catherine nie żyje. Stare pokolenie wraca do dawnych nawyków i wyrusza w poszukiwaniu "śpiących mistrzów". Niestety sprawy kompilują się po dotarciu do cele. Dolg musi jechać ratować rodziców i wuja. Roztrzepane bliźniaki dołączają do brata. Tak kończy się tom 5.

A teraz moje refleksje. Jak dwunastolatek i dwoje dziesięciolatków może uratować rodziców? Dla mnie jest to w pewnym sensie śmieszne, ale tak to już z Sandemo jest, wszystko jest możliwe. Dzięki Bogu wiemy, że Móri jeszcze żyje. Co do Erlinga, lubię go, ale jakoś za bardzo się nim nie przejmuję. Zapomniałam dodać, że z dzieciakami wyrusza Nero, jedyny dorosły :-P . Szczerze mówiąc nie był to jakoś bardzo ciekawy i wciągający tom, chociaż dobrze się czytało, ale jak dla mnie za mało w nim było akcji. Mam nadzieję, że któraś z Was podzieli się swoimi spostrzeżeniami, tak samemu pisać do siebie nie jest za fajnie. ;-)
_________________
"Only God Can Judge Me"
 
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19003
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2011-12-10, 20:38   

w końcu ktoś założył ten tom :-P tyle osób miało czytać razem sagę ... Eh...
Tak więc ten tom już dawno jest za mną. Masz rację Betkaaa trochę to śmieszne, aby małe dzieci same wyruszyły w daleką drogę, by uratowa? rodziców i Erlinga. Ale jak to nasza kochana Sandemo ;-) może wszystko wymyślić. Po przeczytaniu SoLL to nic już nie może zadziwić w jej twórczości :-)
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Betkaaa 
Zakochana w sagach


Wiek: 27
Dołączyła: 15 Lip 2008
Posty: 1706
Skąd: Mielec
Wysłany: 2011-12-12, 00:29   

Z nią nigdy nie wiadomo czego się spodziewać, może mnie to czasem wkurza, ale i tak jest moją ulubioną autorką sag. Ma kobitka wyobraźnię. :-D

Chciałam jeszcze tylko napisać, że szkoda mi trochę, że nie ma już z nami Catherine. Jak dla mnie była jedną z ciekawszych postaci, mogło być z nią jeszcze ciekawie. Ale widocznie Sandemo nie miała już dla niej nic do roboty, a szkoda.
_________________
"Only God Can Judge Me"
 
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19003
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2011-12-12, 11:33   

Tak, wyobraźnię ma wielką. Ale ja tam się z tego cieszę, mamy chociaż co czytać ;) I razem z tym rozwija się nasza wyobraźnia ;)

Co do Catherine, to myślę, że nic nie wniosła specjalnego do sagi. Jedynie tyle, że nie które historie z nią związane były zabawne. Jej postać przeważnie mnie denerwowała. Tak samo jak członkowie Zakonu.
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5505
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-29, 18:14   

Jak czytam to na dziwić się nie mogę: jak takie dwie życiowe pierdoły mogło mieć dziecko (chodzi mi o księżną i biskupa)? Nic dziwnego, że Tiril jest taka denerwująco niedojrzała. Ale z rozmnożeniem się to nie zwlekała. Ciekawe czemu tylko trójka? Może później będzie więcej. No i oczywiście musiało się urodzić dziecko z misją specjalną :roll:
A swoja drogą autorka ma dziwny gust jeśli chodzi o imiona.
No i po co uśmierciła Catherine? Ciekawiej by było gdyby dalej żyła.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19003
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-10-29, 18:36   

Hahaha, Elninka fajnie to ujęłaś ;) ale w sumie masz rację. Ale akurat dzieci Móriego i Tiril to bardzo lubiłam. Taran była najlepsza, bardzo ją polubiłam.
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
lishana 
Redaktorka

Pomogła: 1 raz
Wiek: 30
Dołączyła: 11 Kwi 2012
Posty: 496
Skąd: Katowice
Wysłany: 2013-10-30, 08:20   

Ja tam najbardziej lubiłam Villemana. Jedyny normalny :mrgreen:
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5505
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-30, 11:43   

Dzieciaki są najlepsze ;-) . Trochę denerwuje mnie Dolg z wieczną melancholią ale może się rozkręci.
Gdzie rodzice nie mogą tam duchy dzieciaki poślą :mrgreen:
Zastanawia mnie tylko jedno: dlaczego duchy namawiały Tiril do takiego ryzyka a nie ostrzegli ich przed napaścią?
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
avonek 
Mistrzyni


Pomogła: 1 raz
Wiek: 31
Dołączyła: 18 Maj 2008
Posty: 2797
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2013-10-31, 15:00   

Dolg był taki...nieludzki, albo ponadludzki, żeby to lepiej zabrzmiało. W pewien sposób podobny do Marco z SoLL, ale o wiele bardziej nieprzyziemny. Trudno to określić, żeby nie zdradzić szczegółów ani SoCz ani o SoKŚ ;) Taran też uwielbiałam :)

Dzieci są bardziej samodzielne w tej sadze niż rodzice ;)
_________________
Żyj!- krzyknęła nadzieja...bez Ciebie nie potrafię - odparło cicho życie...
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 26
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19003
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2013-10-31, 15:47   

Avonku idealne stwierdzenie o dzieciach z sagi
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 46
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-11-02, 17:38   

elninka napisał/a:
Jak czytam to na dziwić się nie mogę: jak takie dwie życiowe pierdoły mogło mieć dziecko (chodzi mi o księżną i biskupa)?


to była ta "czystość " kościoła, jego dwulicowość i zakłamanie.
Do dziś niestety istnieje...w niektórych miejscach.
elninka napisał/a:
No i oczywiście musiało się urodzić dziecko z misją specjalną :roll:

no, coś jak Shira?
elninka napisał/a:
Dzieciaki są najlepsze ;-) . Trochę denerwuje mnie Dolg z wieczną melancholią ale może się rozkręci.

nie rozkręci będzie zawsze outsiderem.
avonek napisał/a:
Trudno to określić, żeby nie zdradzić szczegółów ani SoCz ani o SoKŚ

nic nie piszemy, niech ludziska czytają.
Kawasumi napisał/a:
Avonku idealne stwierdzenie o dzieciach z sagi

dokładnie.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż darmowe forum dyskusyjne całkowicie za darmo



szop pracz w domu | maltańczyk charakter | www.kingdog.pl | przewóz osób Piła

Design by Forum Komputerowe - SITEMAP - recenzje anime
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9