| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj |


Poprzedni temat «» Następny temat
1. Fatalne spotkanie 2. Tajemnica
Autor Wiadomość
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-03, 22:33   1. Fatalne spotkanie 2. Tajemnica

Dzisiaj zaczęłam czytać sagę "Grzech pierworodny". Pierwszy tom połknęłam w kilka godzin. Wciągnęłam się na maksa, bo saga jest bardzo ciekawa i wprost nie mogę się od niej oderwać. Mam nadzieję, że akcja w następnych tomach będzie równie zajmująca.
W pierwszym tomie poznajemy główna bohaterkę -Mali- jej otoczenie, rodzinę i sytuację w której dziewczyna się znajduje. Dziewczyna od pierwszych stron zyskuje naszą sympatię. Jej sytuacja materialna jest nieciekawa. Najmuje się do służby a jej rodzina mimo tego bieduje i ma ogromne długi. Nie będę opisywać szczegółowo ale ogólnie rzecz biorąc zakochuje się w niej podstarzały kawaler (jedyny spadkobierca ogromnej gospodary) i proponuje jej małżeństwo w zamian za wyciągniecie jej rodziny z długów. Dziewczyna się zgodziła i odtąd zaczyna się jej gehenna.

[ Dodano: 2013-05-04, 09:00 ]
Mali jest dobrą dziewczyną i zna swoją wartość. Charakterem przypomina mi Elisabeth z "Córki Morza" - nie da sobie w kaszę dmuchać. Ale coś czuję, że niedługo zrobi coś głupiego. Chodzi mi oczywiście o Jo. Na dodatek ta wredna teściowa. Uparła się żeby upokarzać Mali i mam nadzieję, że wreszcie kiedyś odpuści - choćby na łożu śmierci.
Następną osobą, która zyskuje sympatię to Babcia Johana (Johan to mąż Mili). Staruszka jest bardzo mądra i trzyma za Mili. Mogłaby bardziej wpłynąć na Johana, ale on nie chce Babci słuchać.

Po przeczytaniu pierwszego tomu zaraz wzięłam do reki drugi tom i się wściekłam! Patrząc na okładkę i czytając opis na końcu książki można w zasadzie dowiedzieć się treści całej książki :(
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Fan Sag33 
Zakochany w sagach

Wiek: 38
Dołączył: 15 Sie 2012
Posty: 1763
Skąd: Żory
Wysłany: 2013-05-04, 16:31   

nie bez przyczyny jest tytuł sagi "Grzech Pierworodny" :-x
_________________
Sagomaniak
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-04, 20:04   

nie, zakończenie będzie zaskakujące, a po drodze masę korowodów....

elninka, nic Ci nie powiem, ale jak w Przepowiedni... nie trać nadziei, będzie lepiej.
Ale nie bez łez.

losy dalszych pokoleń będą zaskakujące, nie braknie śmierci, złych wyborów, ale i wielkich miłości, zaprawdę powiadam Ci, nie trać nadziei i czytaj, 26 tomów jak z bicza strzelił.... :lol:

[ Dodano: 2013-05-04, 20:05 ]
nie wchodź na wątek ogólnie o sadze, bo za dużo wyczytasz....:) wejdź tam po lekturze całości. :-P
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-04, 20:55   

Nie wchodziłam bo za dużo bym wiedziała. Przeczytałam już drugi tom. Wkurzyła mnie trochę naiwność siostry Mali. Chwila zauroczenia i nieszczęście gotowe. Ale też podziwiałam ją jak dzielnie daje sobie radę i nie żebrze o nic. Co do samej Mali - ma bardzo ciężkie życie ze swoim mężem - ja bym tego nie wytrzymała. Już myślałam, że wszystko się wyda po urodzeniu dziecka ale "ludzie widzą to co chcą zobaczyć". Śmieszą mnie jeszcze sytuacje kiedy wszyscy wszystkich obgadują :mrgreen:
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-05, 11:15   

ciężkie będzie jej życie z Johanem, już chyba zdążył się przekonać, że za pieniądze nie można kupić miłości.Najgorsze w tym wszystkim jest to, że rodzice Mali myślą ,że skoro ona NAJEDZONA to jest przeszczęśliwa i powinna każdego dnia dziękować mężowi.A ona nie ma się komu wyżalić. Całe życie będzie drżała o Silverta.Że ktoś coś dostrzeże. Dobrze, że babcia Johana jest mądra i ją wspiera.
Ale powiem, cierpienie też ma kiedyś swój kres, nie trać nadziei, co i jak to oczywiście nie powiem, bo jestem podła:))))
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-07, 12:36   

Tak, Mali przypomina hartem ducha Elizabeth, ale Elizabeth jest bardziej wierna swym ideałom. Miłość Mali jest pięknie opisana, że łzy często płyną nad jej smutnym życiem, tęsknotą za ukochanym, ale czasami będzie ulegać namiętnościom. Więcej na razie nie mogę powiedzieć. :-)
Johan jest odpychający, owszem, ale w dzieciństwie brakowało mu matczynej miłości, natura też niezbyt hojnie go obdarzyła więc nie mógł zbytnio liczyć na wielką, bezinteresowną miłość, szczególnie gdy osiągnął już pewien wiek.
Był dobrym gospodarzem, ale fatalnym mężem. Zresztą Mali też nie dawała mu powodów do szczęścia. Nie mogła wybaczyć, że ją "kupił". Dla niego jednak to była jedyna możliwość by zdobyć ukochaną. Nie tędy droga, ale niektórzy tego nie rozumieją, bo nie mając odpowiednich wzorców nie wyrabiają w sobie wartości. A Sivert choć był wspaniałym człowiekiem to jego małżeństwo z Beret było zimne. Na pewno na swój sposób się kochali lecz nie przedstawiali klasycznego przykładu miłości, o której pragnie się czytać.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-07, 15:08   

Aneta napisał/a:
Zresztą Mali też nie dawała mu powodów do szczęścia. Nie mogła wybaczyć, że ją "kupił"

no właśnie, nie ma szczęścia za kasę...
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-07, 15:20   

Ale z drugiej strony ona sama się sprzedała. To był tylko i wyłącznie jej wybór. Już wcześniej miała "próbę" i mogła wyciągnąć wnioski. Rodzinka też mogłaby się bardziej nią interesować. Wziąć kasę dobrze było ale później w nosie mieli Mali.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-07, 15:25   

elninka napisał/a:
Ale z drugiej strony ona sama się sprzedała.
chyba jednak nie z swoej woli, z litości nad swoją rodziną się poświęciła. Raczej nie była to jej inicjatywa.
elninka napisał/a:
Rodzinka też mogłaby się bardziej nią interesować. Wziąć kasę dobrze było ale później w nosie mieli Mali.

dokładnie tak, jak Wieszcz pisał" gry pieniędzy wiele, wkoło przyjaciele". Oni swoje dostali, a myśleli, że jak ona ma pełną spiżarkę to w porzo.
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-12, 19:44   

Tak, Mali "sprzedała się" z miłości do rodziny. Dramatyczny był jej los. Ona jednak dostanie później szansę lecz postąpi jak postąpi.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-12, 22:35   

czasami, a chciałoby się powiedzieć wielokrotnie, działa nieracjonalnie, nie sądzicie?
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-13, 12:42   

Też tak uważam. Niby wszystko robi z myślą o rodzinie lub dla Siverta, ale bardzo szybko o tym zapomina jak na horyzoncie pojawia się przystojny cygan.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-13, 13:48   

świerzbi mnie powiedzieć, że nie myśli głową. :( (( :-P :-P :-P
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-13, 15:26   

Macicą :lol:
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-13, 15:28   

no ja mówiłam przez ogródek:) :-P :-P :-P
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-20, 17:08   

A ja powiem konkretnie. Zamiast zastanawiać się latami i czekać, powinna od razu być z Jo. Później to już się wszystko zagmatwało a ona jakoś tak zadowalała się męskim ciałem choć niby ciągle myślała o Jo.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-20, 17:39   

ale myślała o tym co by się stało z rodziną jej, przecież dzięki małżeństwu z Johanem spłacono długi rodzinie i anulowano eksmisję.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-20, 18:20   

Smutne, że za błędy rodziców musiały płacić dzieci. Ale kiedyś tak było. Aby uratować rodzinę od bankructwa niejednokrotnie sprzedawano córki jakimś starym oblechom :-/ Nie wiem czy ja bym tak potrafiła. W końcu to moje życie i to ja bym żyła z jakimś facetem a nie moja rodzina. Ale cóż - wtedy panna to była niezła waluta...
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-20, 22:24   

elninka napisał/a:
Aby uratować rodzinę od bankructwa niejednokrotnie sprzedawano córki jakimś starym oblechom :-/


wielokrotnie czytało się takie historie.To było okropne. :cry: :oops:
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 09:27   

Tak, to jest naprawdę wstrząsające. Ja nie dałabym rady tak żyć. Tak naprawdę to było wielkie poświęcenie z jej strony, bo wyobraźcie sobie sytuację intymną z mężczyzną, którego się nie pożąda, wręcz działa na nas odpychająco. Jak to wytrzymać, znieść? Dla Mali był to prawdziwy dramat, może dlatego później sobie tak odreagowywała... To też nie było mądre, ale z drugiej strony on naprawdę kochała Jo, może i źle zrobiła, że wyrzekła się tej miłości, ale popełnianie błędów wpisane jest w ludzkie życie. Tak naprawdę dostała drugą szansę od losu by być z Jo, lecz los okazał się wielce okrutny.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 12:17   

Trochę mi jej żal ale sama sobie taki los wybrała. To, że nie potrafiła być konsekwentna w swoim wyborze można zrzucić na Johana. Ale Johan ją kochał, więc mogła wykorzystać swój urok i trochę nim zakręcić. Mógł jej jeść z ręki, ale ona była zajęta pielęgnowaniem swojego cierpienia.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-24, 14:27   

Aneta napisał/a:
Dla Mali był to prawdziwy dramat, może dlatego później sobie tak odreagowywała...
to nie jest głupia teoria, może być prawdziwa!
elninka napisał/a:
Ale Johan ją kochał, więc mogła wykorzystać swój urok i trochę nim zakręcić. Mógł jej jeść z ręki, ale ona była zajęta pielęgnowaniem swojego cierpienia.

ale jak kochać kogoś takiego, jak fizycznie ma się obrzydzenie?
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 20:16   

Nie wspominałam, że Mali ma kochać Johana. Mogłaby uczucie Johana do niej lepiej wykorzystać. Wiem, że to perfidne ale mogłoby to sprawić, że ich pożycie byłoby mniej... wulgarne? Nawet nie wiem jak to określić. :-/
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-24, 20:25   

elninka napisał/a:
Wiem, że to perfidne ale mogłoby to sprawić, że ich pożycie byłoby mniej... wulgarne? Nawet nie wiem jak to określić


ale on był muł bagienny, prymitywny jak mu mówić o subtelnościach, przecież on ją używał jak za przeproszeniem materac:(
A dla mnie byłoby to oszustwo i wykorzystywanie. Może i ona tak myślała, nie chciała udawać.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 20:32   

Oszustwem tez było ukrywanie tożsamości Siverta, więc na tym poziomie byli siebie warci. Johan kierował się dziką rządzą a nie rozumem no bo kto miał go nauczyć miłości? Beret nie była do tego zdolna a stary Sivert pewnie nie miał za wiele czasu dla syna.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż darmowe forum dyskusyjne całkowicie za darmo





Design by Forum Komputerowe - SITEMAP - recenzje mang
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 15