| FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj |


Poprzedni temat «» Następny temat
11. Zerwanie 12. Wyrzuty sumienia
Autor Wiadomość
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-23, 08:03   11. Zerwanie 12. Wyrzuty sumienia

No i mleko się rozlało! Mali musi wyznać większość swoich grzechów. Czytając jej wyznania i reakcje osób, które dowiadują się prawdy przechodzi moje pojęcie. Rozumiem, że to jest dla nich ogromny szok, ale żadna z tych osób nie podchodzi do tej sprawy obiektywnie. Jedynie Sivert ma prawo osądzać swoją matkę za utajenie prawdy o jego pochodzeniu. Najbardziej rozczarował mnie Havard. Ma za złe Mali że nie opowiedziała mu całej prawdy sprzed ich małżeństwa. I ten tekst , że on też ma swoje za uszami ale on to co innego. Wychodzi na to, że kobieta nie może liczyć na chwile szczęścia z innym bo zaraz jest puszczalska, natomiast facet puszczając się z innymi panienkami jest określany mianem zdobywcy/super kochanka/casanovy itp.
Nikt, ale to nikt nie postawił się w sytuacji Mali. Zero empatii i tak na prawdę to każdy myśli tylko o sobie. "Jak ona mogła mi to zrobić?" No proszę. A ciekawe co by zrobili jakby wiedzieli o tym wcześniej? Zapewne dokładnie to samo.
Mali przeszła prawdziwe piekło i w zamian za doznane krzywdy pragnęła jedynie gospodarstwa dla syna. Nie dla siebie, ale dla syna i to powinno być zrozumiane i uszanowane.

[ Dodano: 2013-05-23, 10:34 ]
Havard zdradził Mali. Nie tego się po nim spodziewałam. I to w najgorszym możliwym momencie. Swoją drogą skąd wzięła się tam Laura??? Oj, coś mi się zdaje, ze będą konsekwencje tej zdrady.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 09:37   

Tak, Havard zachował się podle. Rozumiem jego ból, rozpacz, może nawet rozczarowanie, ale stało się i trudno. Jesteśmy ludźmi, mamy swoje słabości i zamiast fukać wściekłością należałoby się wczuć, zrozumieć i wybaczyć. Ludzie nie potrafią docenić tak wielkiego daru jakim jest miłość. Zatracają się w swoich urojeniach, zazdrości a czasami naprawdę warto wybaczyć, zaakceptować przeszłość. Lepiej żyć z głęboką raną w duszy, ale u boku swojej wielkiej miłości, niż ją stracić i żyć samotnie lub u boku kogoś, kto jest nam zupełnie obojętny. Miłość wszystko zniesie, jeśli jest wielka. Havard jednak dał upust swej zazdrości, zachował się okropnie i to jeszcze w taki sposób zdradził Mali, że gdyby to ujrzała, serce by jej pękło. Co on wyprawiał z tą Laurą! To było tak intymne, że mnie aż rozpacz ogarnęła, że tak można z kimś obcym. On nie dał ujścia swemu żalowi, on się z nią kochał jak z ukochaną i to w tym wszystkim było najpodlejsze.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-24, 12:20   

Na miejscu Mali wolałabym nie wiedzieć, że mąż mnie zdradził. A przede wszystkim kochające się osoby się nie zdradzają bo za miłością idzie zaufanie, szacunek, wierność, uczciwość.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-25, 22:55   

wet za wet, oko za oko. a konsekwencje zdrady będą, namacalne, czytaj dalej, znowu wokół tego będzie dużo akcji.
 
   Podziel się na:     
Aneta 
Mistrzyni

Wiek: 36
Dołączyła: 25 Lip 2012
Posty: 4503
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-26, 19:18   

Ja też nie pojmuję tego jak można pożądać innej osoby mając u boku, tę, która jest całym światem. Co było to było, przeszłość trzeba rozliczyć, otrząsnąć się i iść do przodu. Nie to co było jest ważne lecz to co będzie. Głupio Havard zrobił i czyn był brzemienny w skutki a poza tym, tak jak mówiłam te uniesienia nie były pełne rozpaczy lecz dzikiej namiętność i niesamowicie intymne.
_________________
Mój raj jest gdziekolwiek jesteś Ty.
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-26, 20:24   

Aneta napisał/a:
Głupio Havard zrobił i czyn był brzemienny w skutki

właśnie, a potem same problemy wynikną, czytaj..
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-27, 17:47   

Tak jak myślałam - są konsekwencje. Wbrew pozorom bardzo mi szkoda Mali. Harvard pokazał, że w zasadzie nie można mu ufać tak do końca i trzeba go kontrolować. Co prawda Mali też ma coś na sumieniu ale to było już tak dawno, że nie warto o tym wspominać. Musi dźwigać to brzemię w samotności.
Robi się ciekawie...
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-27, 20:29   

będzie jeszcze ciekawiej i gorzej dla co niektórych, nie powiem o kim myślę .POMIDOR.
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-28, 08:22   

Czytam tom 12 "Wyrzuty sumienia" i w zasadzie nie wiem kogo ten tom konkretnie dotyczy. Czy Mali, czy Havarda, a może Laury??? Każdy coś przeskrobał. Na dodatek Mali ma wielbiciela w postaci Martina Bakkenema - Amerykanina norweskiego pochodzenia. Ciekawe skąd on ją znał skoro upierał się na obrazy w jej wykonaniu. Bo o ile dobrze czytałam to pierwszy raz poznał ją dopiero podczas oficjalnej uroczystości przekazania dzieła. Mam wrażenie, ze tu się wkradła lekka nieścisłość, jakby autorka na siłę chciała doprowadzić do romansu miedzy tymi dwiema osobami. Mało mnie to rusza i wolę czekać na perypetie młodszego pokolenia. Zwłaszcza Dorbet będzie pod tym względem barwną postacią.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-28, 13:24   

elninka napisał/a:
Na dodatek Mali ma wielbiciela w postaci Martina Bakkenema - Amerykanina norweskiego pochodzenia
on akurat będzie bardzo wytrwały i kusił będzie , ze hej!
elninka napisał/a:
Zwłaszcza Dorbet będzie pod tym względem barwną postacią.

BARDZO BARWNĄ.:) :-P :-P :-P
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-28, 14:58   

Już czytałam jak Dorbet zaciągnęła do łóżka parobka :roll: A Matka zamiast wkroczyć do akcji podsłuchuje i podgląda jak gdyby nigdy nic. A tymczasem smarkula się rządzi. Zamiast dać jej niezłą reprymendę i nauczyć ją posłuszeństwa to się martwi co to dalej będzie... Nic samo się nie dzieje. Dziecko trzeba wychowywać a nie hodować.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Joanna Maria 
Mistrzyni


Wiek: 47
Dołączyła: 09 Sie 2012
Posty: 2702
Skąd: Zawadzkie(opolskie)
Wysłany: 2013-05-28, 15:05   

na Dorbet przyjdzie kryska, zobaczysz, wyjdzie na ludzi:)
 
   Podziel się na:     
elninka 
Mistrzyni


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Sie 2011
Posty: 5520
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-05-28, 19:36   

Mam nadzieję. ;-)
O Matko i Córko... Sivert wrócił!? Syn marnotrawny wreszcie odnalazł drogę do domu (nie żeby zapomniał i wybaczył własnej Matce). Niby ma jeszcze focha ale zaczyna mówić ludzkim głosem.
Czytam co będzie dalej.
_________________
Najgłębsze prze­paście to te, które pow­stały z niewy­powie­dzianych słów
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 27
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19021
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2014-05-18, 11:04   

Mali wyjawia swoje postępki, bo jest do tego zmuszona. Inaczej by tego nie mówiła. Ale było wiadome, że od razu wszystko w Stornes się zmieni. Zachowanie Siverta z jednej strony rozumiem, ale najbardziej zawiódł mnie Havard, ok był pijany i zły na żonę, ale to go nie usprawiedliwia... Po Laurze można wszystkiego się spodziewać, ale skąd ona się tam wzięła o tej porze? I oczywiście konsekwencje tej nocy są. Ciekawe jak to dalej się rozwinie. Trochę szkoda mi Beret. Widać było, że wybaczyła Mali, ale z jednej strony szkoda, że była sparaliżowana, ciekawe jakby się to rozegrało, gdyby nie zachorowała...
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Kawasumi 
Mistrzyni
;)


Wiek: 27
Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 19021
Skąd: Radomsko
Wysłany: 2014-05-20, 18:42   

Sivert wraca na chwilę do domu, ale nie do końca wybaczył matce. Mali od razu powinna wyjawić synowi prawdę, a nie ukrywać ją tyle lat. No ale cóż, bez tego sagi by nie było.... Zdziwiło mnie, że Sivert i Tordhild są jednak razem, a do tego wzięli ślub i mają syna! Dobrze, że w papierach chociaż mają wpisane co innego, bo byłoby ciekawie. Mali każde dziecko ma inne... Oja jest trochę zadufany w sobie, ciekawe czy będzie z Ruth Liną, czy tylko się nią bawi. Dorbet to dopiero źiółko! A jak odszczekuje do matki! Ciekawe czy trafi swój na swego i czy ktoś będzie się bawił tak nią...albo wróci z brzuchem do domu... Szkoda mi Ruth, wydaje się taka wyobcowana... Ale z ta jej wiarą to autorka mocno przesadziła.... Myślę, że ona będzie najbardziej nieszczęśliwa i wydaje mi się, że będzie to związane z Samuelem. Już ją bezczelnie uwiódł....
_________________
Tam, gdzie fikcja łączy się z rzeczywistością...
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




wxv.pl - załóż darmowe forum dyskusyjne całkowicie za darmo





Design by Forum Komputerowe - SITEMAP - manga
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 14